wtorek, 11 listopada 2014

Czas przeszły


         Jak sam tytuł mówi post będzie dotyczył przeszłości, tej dalszej, która powoli się zaciera. Chciałbym umieścić w tym poście miejsca, które są godne uwagi zanim o nich zapomnę.Część restauracji pamiętam jeszcze z wyglądu ale niestety co jedliśmy i jak smakowało niestety nie.
EUROPA
Tak naprawdę cała przygoda rozpoczęła się podczas pracy i mieszkania w Anglii. Wraz z żoną rozpoczęliśmy pracę właśnie w restauracji hotelu Bailiffscourt & Spa, któryż to hotel znajduje sie w przewodniku michelin'a. Plany zakładały tylko pół roku pobytu w Anglii a z pół roku zrobiło się 3 lata. Moje 3 lata były przez cały czas związane z restauracją, natomiast moja żona ostatni rok zajmowała stanowisko jako Asystent General Manager. Co kilka lat gościmy w hotelu w którym pracowaliśmy. Szkoda że restauracja nie trafiła jak hotel do przewodnika Michelin'a ponieważ dania serwowane przez szefa kuchni Russela Wiliamsa są na miarę przewodnika. Pamiętam kaczkę, wołowinę, foie gras, a Małże Św. Jakuba były na miarę Gordoa Ramsay'a


General Manager Chris, podczas naszej wizyty już po powrocie do Polski

Hotel od strony lądowiska dla helikopterów

Ogród różany

       Właściciel posiadał jeszcze 2 inne hotele: Spread Eagle Hotel w miejscowości Midhurst, który również znajduje się w przewodniku Michelina'a. Hotel bardzo stary ponieważ budynek jest z roku 1430.
Spread Eagle Hotel


oraz Hotel Ockenden Manor w miejscowości Cuckfield którego restauracja posiada * Michelin'a.Mieliśmy okazje być w hotelu i restauracji 2 razy.






              Z tego tytułu iż dużo podróżowaliśmy po wyspach, jednego roku zorganizowaliśmy wyjazd wokół Wielkiej Brytanii. Część hoteli wybraliśmy z listy Pride of Great Britain do którego należały również Bailiffscourt ( w którym pracowaliśmy) oraz 2 siostrzane hotele o których wspomniałem wyżej.
Tak więc wtedy nieświadomie tworzył się nasz szlak hotelarsko-kulinarny Wielkiej Brytanii.
Na naszym szlaku znalazły się:
Bodysgallen Hall & Spa ( hotel znajduje się w przewodniku michelin'a).
The Toridon Hotel & Inn ( również w przewodniku  hotel jak i restauracja). Ciekawostką jest bar z kilkuset rodzajami whiskey

Middlethorpe Hall & Spa ( Hotel w przewodniku Michelin'a). To tutaj pierwszy raz w życiu jadłem żabie udka!




Warty zapisu w tym poście jest również hotel Amberley Castle. Jest to hotel który wraz z restauracją trafił do przewodnika Michelin'a.Hotel jak sama nazwa mówi znajduje sie w zamku. Mieliśmy okazję odwiedzić restaurację podczas moich 32 urodzin.



Innym hotelem, który zapamiętaliśmy z dobrej restauracji jet  5*The Goring Hotel w Londynie ( hotel również znalazł swoje miejsce w przewodniku Michelin'a). Jednak bardziej pamiętamy ten hotel z tego iż mijaliśmy w wejściu Margaret Tatcher.
          W Anglii byliśmy w wielu miejscach gastronomicznych, nie wszystkie niestety pamiętam. Ja osobiście jestem zakochany w angielskich Pub-ach. Moje ulubione w West Sussex gdzie mieszkaliśmy to: Oystercatcher w Climping i ich Fish and Chips nie ma sobie równych oraz The Black Rabbit w Arundel z żeberkami z sosem BBQ nad rzeką Arun z widokiem na zamek a do tego pint of Guiness!!!
         W tym roku mieliśmy się wybrać ponownie do Angli. Mieliśmy nawet zarezerwowany stolik w Bray gdzie znajduje się restauracja The Waterside Innz 3* Michelin'a. Jedna z najdłużej utrzymujących 3* gwiazdki restauracji na świecie. Plany zostały odłożone do wiosny ale za to udało się w końcu zarezerwować stolik w Ateler Amaro.
POLSKA
 Zobaczymy jak pierwsza polska restauracja z gwiazdką michelin'a serwuje swoje momenty. Skoro poruszyliśmy temat polskiej gastronomi to kolejnym krajem będzie nasza ojczyzna w której kuchnia jest na miarę tych zachodnich jak nie lepsza tylko jeszcze w "ciąży" ale niebawem nastąpi "rozwiązanie"i narodziny kuchni liczącej się na świecie. Niech Atelier Amaro będzie tego zapowiedzią!!!
      Pamiętam miło pobyt w Zamku w Rynie. Hotel piękny  z duszą. Restauracja w piwnicy z sufitem ze sklepieniem krzyżowo-żebrowym. Pamiętam że na głównie danie zamówiliśmy polędwicę z sarny.Wtedy menu było oparte na dziczyźnie.
Również do udanego pobytu zaliczam wizytę w hotelu Krasickim w Lidzbarku Warmińskim. Niestety nie pamiętam co jedliśmy na kolację wiem że porcje były bardzo duże co skutkowało tym iż nie byliśmy w stanie zjeść deserów.
Na Pomorzu gdzie mieszkamy na uwagę zasługują następujące restauracje:
Słupsk- Atmosphere.Restauracja znajduje się w The Best 100 Restaurant,s in Poland 2014. Dominuje kuchnia międzynarodowa. Cenowo? Tanio nie jest ale gwarantuję wam, że warto.
Ustka- Dym Na Wodzie również w setce najlepszych restauracji w Polsce. Kuchnia oparta na lokalnych produktach. Cenowo? Powyżej średniej. Naprawdę warto szczególnie latem na tarsie z widokiem na morze.
Ustka- Syrenka. Brała udział w Kuchennych Rewolucjach Pani Magdy. Kuchnia oparta na rybach. Byłem z żoną 2 razy. Jak ktoś uwielbia rybę w różnych wydaniach to poleca. Szef, właściciel posiada duże umiejętności w Carwingu oraz liczne zdobyte nagrody.
Ustka- Siódme Niebo w hotelu Rejs. Restauracja schowana w podwórzu przy piekarni na ulicy Marynarki Polskiej. Świetna kuchnia europejska ale również zamówimy ryby.

WŁOCHY MOJA DRUGA MIŁOŚĆ
We Włoszech jedliśmy w wielu restauracjach, barach, że nie pamiętam gdzie i co. Tak jak jest inna północ czy południe to i środkowe Włochy są inne w kulturze i kuchni.
We Włoszech byliśmy w kilku regionach. Nie ze wszystkich posiadam zdjęcia. Zaczniemy od wiecznego miasta. Tak jak turystycznie ma do zaoferowania bardzo wiele tak wiele jest restauracji i barów w których można się zakochać!!!!


Nie pamiętam żebyśmy podczas pobytu spożywali posiłki wewnątrz lokali, zawsze na zewnątrz.

Po pobycie w Rzymie udaliśmy się na południe za Neapol w kierunku Amalfi.
Mieszkaliśmy nieopodal Pompei i po wyjściu ze starożytnego miasta przed nami TRATORIA więc dlaczego by nie zawitać na makaron.
Kolejny dzień na pięknym wybrzeżu Amalfii. Widoki zapierają dech w piersiach. W drodze z sorento postanowiliśmy zatrzymać się na coś do picia i przekąski. Trafiliśmy na świetną restaurację z widokiem na Capri. Okazało się że restauracja znajduje się w przewodniku Michelin'a. Restauracja nazywa się Relais Blue i mieści się w czterogwiazdkowym hotelu, który posiada tylko 11 pokoi.



Jak dojedziecie do Amalfii to nie będziecie chcieli z tego miejsca wyjechać.
Jeden ze sklepików w Amalfii

No i jak tu nie kochać Italii i makaronów?!!!!
Przedostatni dzień spędziliśmy w Neapolu. Powiem szczerze że zrobił na mnie negatywne wrażenie oprócz MARGARITY jaka tam zjedliśmy
Będąc na nartach w Merano czyli Pn. Włochy ( Pd. Tyrol) odwiedziliśmy kilka miejscowości w których nie było końca kulinarnym ucztom. Niestety fotek brak.
Bolzano

Brixen i mała knajpka gdzie można zamawiać kawałki różnego rodzaju pizzy.
Na tych wizytach się nie zakończy Włochy jak wspomniałem to moja druga miłość zaraz po tej Pani wyżej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz