czwartek, 17 listopada 2016

ZAKŁADKA-KRAKÓW






            Zakładka, fajna nazwa. Dlaczego zakładka? Restauracja znajduje się przy kładce prowadzącej na dzielnicę Kazimierz. Czyli gdybyśmy z Kazimierza szli na drugą stronę Wisły to bylibyśmy za kładką:)
W karcie dominuje kuchnia francuska co mi pasowało. Również warto dokonać rezerwacji stolika szczególnie na wieczór a już nie mówię o sezonie turystycznym myślę, że miesiąc wcześniej to minimum. Restauracja fajnie położona ponieważ kilkaset metrów dalej znajduje się Qubus Hotel.


Amuse Bouche- muss z oliwek, ricotta i grzanki

Starter- Foie Gras

Starter- pieczone ślimaki w czosnku

Danie główne- pieczona pierś perlicy, ziemniaki gratin, krem z pieczonego selera, borowiki

Danie główne-udko królika, ziemniaki i marchew, buraki na zimno


Deser-mrożony nugat z pralina migdałową
Deser- mus mascarpone ze śliwkami



Jeśli będziecie w Krakowie i będziecie mieli dylemat, którą z restauracji wybrać to polecam ZAKŁADKĘ. Ceny jak na jakość, serwis i wyróżnienie w dwóch przewodnikach ( Michelin'a i Gault&Millau) są bardzo przystępne.Polecam Mariusz

U FUKIERA, Magdy Gessler



Restauracja nie była planowana, jednak podczas zwiedzania starówki stwierdziliśmy, że dobrze byłoby coś zjeść. Tak trafiliśmy do Fukiera.Warto było bo miejsce urzeka klimatem i kuchnia, naszą-polską!!Chociaż znajdziemy dania z innych regionów Europy. U Fukiera znajduje się zarówno w przewodniku Michelin'a jak i w Gaullt& Millau. Moim zdaniem zasłużenie.
Przed wojną rodzina Fukiera gromadziła największą kolekcję najlepszych win na świecie!!!!!!!!!!!!!
Niestety przyszła wojna i ........................

W restauracji bywali tacy goście jak: Angielska Księżna Królewska Anna, Hanna Suchocka, Claudia Schieffer, Naomi Campbell, Królowa Danii Małgorzata II, Roman Polański, Icchak Rabin, Javier Solana, Catherine Deneuve czy królowa Hiszpanii Sophia.
Nasze menu było krótkie ponieważ porcje były zbyt słuszne żeby starczyło miejsca na deser.


Pierwsze dania to:
 Barszcz czerwony jak rubin na zakwasie i skórkach z antonówek z pasztecikiem. Świetny i ten smak świeżych buraków. To czuć!!!!!!( zdj. poniżej).

Żur na prawdziwkach z  biała kiełbasą. Ciekawe połączenie. Nie sądziłem, że będzie tak smaczne( zdj. poniżej)
 Dania główne:
 Pierogi z cielęciną okraszone skwarkami
 Kotlet schabowy z kapustą na całą patelnię
            Powyżej na zdjęciu kolekcja win jak i zdjęć znanych osób, które gościły u Fukiera. Podsumowując wizytę trzeba powiedzieć, że tanio nie jest ale smacznie a po za tym  wyobrażam sobie podatki jakie trzeba zapłacić za lokal w takim miejscu. Polecam :)

środa, 16 listopada 2016

N31 by ROBERT SOWA


W 2016 udało nam się być w N31 dwa razy w lutym i w maju( podczas finału TOP CHEF).
Drugim razem otrzymałem świeżo wydaną książkę z dedykacją. Kolekcja się powiększa.
N31 jest bardzo ładnie urządzona,pracuje  część załogi z poprzedniej restauracji. W karcie znajdują się również dania bezglutenowe. Do tego moja żona jeszcze poddała próbie  załogę, zmieniając trochę menu. Nie było z tym problemu.

Przystawka- ciasto filo ze szpinakiem

fantastyczny krem z grzybów leśnych
 Starter z naszej trójki tylko ja zamówiłem mimo to podano porcje mini kremu również reszcie moich gości. Miło
ekstra porcje od załogi
 Dania główne
gicz jagnięca

ośmiornica

płaszczka
 Desery
beza

ciasteczko czekoladowe

Restauracja do tanich nie należy ale jakość jedzenia i obsługa jest na najwyższym poziomie. Jednak jak pójdziecie na lunch to za 3 dania zapłacicie tylko 35 zł!!!!
W porównaniu do poprzedniej restauracji Roberta Sowy w N31,wystrój jest ładniejszy, jakość jedzenia na tym samym poziomie czyli na NAJWYŻSZYM.  Gdybyście mieli ochotę zobaczyć jak wyglądała poprzednia restauracja to znajdziecie ją w poście ,,Robert Sowa'' w zakładce ,, Restauracyjne Doznania"
Sprawdzę jak to dalej wygląda bo już mam kolejną rezerwację w N31.
Pozdrawiam Mariusz

niedziela, 13 listopada 2016

Mierzęcin-winobranie


Pałac Mierzęcin to miejsce na cały rok, bez względu na porę roku jest tutaj co robić. Pałac odwiedziliśmy dwa razy, wiosną i z początkiem jesieni 2016 r. Podczas pierwszej wizyty dowiedzieliśmy się o pakiecie ,, WINOBRANIE'' więc bez namysłu się zapisaliśmy.
Wszystko jak zwykle świetnie zorganizowane. Pakiet obejmował 2 noclegi oraz winobranie, prace w przetwórni, biesiada na świeżym powietrzu oraz gala diner nad którą czuwał Szef Kuchni Dawid a nad serwisem Kamila.
Pobyt zaczęliśmy od obiadu w restauracji DESTYLARNIA.Wita nas Kamila, która opiekuje się gośćmi w restauracji, dogląda czy niczego nie brakuje, dba o fantastyczną atmosferę. Powiem szczerze, dużo odwiedzamy restauracji w ciągu roku i jest ich niewiele w Polsce gdzie spotkamy ,,drugą'' Kamilę. Jest to tak sympatyczna i ciepła osoba co dodatkowo wpływa na to iż  Pałac Mierzęcin wpisuję  na listę najlepszych obiektów hotelowych w Polsce, które odwiedziliśmy ( oczywiście nie zapominam o niepowtarzalnych  smakach  nad, którymi czuwa Szef Dawid, który również wychodzi do swoich gości).
W karcie: min. krem z dyni, burger z dzika, kurczak kukurydziany. Wszystko smaczne i ładnie podane.

budynek restauracji, DESTYLARNIA

Pakiet zaczynał się w dniu przyjazdu od późnego obiadu czy kolacji.
Kolejnego dnia po śniadaniu zaczynamy winobranie. Każdy z nas otrzymał instrukcje, sprzęt no i do dzieła!!!!!
Winnica  na wiosnę nie wydawała się duża ale teraz podczas gdy już były owoce i podczas zbiorów gdy uzupełnialiśmy kolejne skrzynki stwierdziliśmy co innego. Owoców było mnóstwo!!!! W ciągu krótkiego czasu w kilkadziesiąt osób bez pośpiechu, podczas dyskusji,  zebraliśmy sporo ponad tonę.
Jest to jedna z najlepszych winnic w Polsce i co się okazuje jedna z większych (6,7 ha). Obecnie uprawia się 19 szczepów, głównie odmiany winorośli białych Kernling, Riesling,  Solaris i Seyval Blanc oraz czerwonych Rondo, Regent i Zweigelt. Również niewielkie ilości hybryd takich jak: Sibera, Bianka, Hibernal, Muskat Odesski, Biona, i Merzling.
Uwaga winnic w Polsce jest ponad 300.

 Podczas winobrania odwiedza nas Kamila

Julita w akcji

Teściowa przy zbiorach
Po winobraniu przeszliśmy w miejsce biesiady na obiad. Był to luźny obiad w terenie a na stole porcelana, sztućce i lampki do wina. Dlaczego o tym piszę bo to może detal ale jak wpływa na jakość. Pewnie gdyby podano w jednorazówkach również byśmy zjedli i było by ok.
Po obiedzie udaliśmy się do przetwórni żeby zobaczyć i dowiedzieć się co dalej dzieje się z zerwanym gronem.





Tutaj nad wszystkim czuwał Pan Piotr, enolog. Wiedzę jaką posiada jest niesamowita. Karierę zaczynał w Stanach Zjednoczonych i jest jednym z najlepszych w Polsce!!!!!Z ogromną pasją opowiadał o procesie produkcji wina, która wcale nie jest taka prosta jak nam się wydaje. Wiele czynników ma wpływ na powodzenie produkcji. Najważniejszym czynnikiem jest pogoda, zwierzęta, wiedza i wiele innych.
Pogoda jest najważniejsza ponieważ wiosenne przymrozki mogą spowodować utratę zbiorów a w zasadzie ich brak bo drzewka nie obrodzą. Na wiosnę jak byliśmy pierwszy raz to Pan Piotr z resztą pracowników rozpalali słomę w winnicy by utrzymać odpowiednia temperaturę. Pytałem na jesień ile razy to robili w tym roku odpowiedział że 5 razy. To po któtce, resztę opowie Wam Pan Piotr podczas winobrania.

Wieczorem tego dnia dla gości zorganizowano galę diner. Kolację degustacyjną z doborem win mierzęcińskich. Była to uczta dla kubków smakowych.
Oto kilka zdjęć.
Poniżej menu zdjęcia dań zgodnie z kolejnością menu.









Na zdjęciu Szef Dawid opowiada o skomponowanych przez siebie daniach, Pan Piotr o winach, które dobrał do każdej potrawy.
W dniu wyjazdu po śniadaniu był ciąg dalszy spotkania w przetwórni. Pakiet kończył się obiadem.
Jest to naprawdę bardzo ułamkowa relacja z tego fantastycznego pobytu w Pałacu Mierzęcin.






Powyżej efekt zbiorów czyli ELITA POLSKICH WIN!!!!!!!!
Pozdrawiam Mariusz